Home » ciaza 2 » Kobieta wielozadaniowa
ciaza 2

Kobieta wielozadaniowa

Dziewczyny, czy to możliwe, żeby mama 2- czy 3-letniego brzdąca miała chwilę dla siebie? Często słyszę opinie, że wystarczy dobra organizacja i wszystko można, a potem przychodzi rzeczywistość i nic nie jest tak, jak sobie zaplanowałyśmy. Jak Wy sobie radzicie z tą organizacją?

Malwina Bakalarz: Autorka Harry'ego Pottera na pytanie jak zdołała napisać takie fantastyczne książki, opiekując się jednocześnie małym dzieckiem, podobno odpowiedziała, że sprawa jest bardzo prosta, wystarczy nie sprzątać dwa lata. I to jest właśnie kwintesencja dobrej organizacji czasu – uświadomienie sobie, że perfekcyjna pani domu będzie perfekcyjna, jeśli pozostanie tylko panią domu, a nie panią domu, mamą i jeszcze najlepiej etatowcem w korporacji. Albo jesteś perfekcyjna w odgrywaniu jednej z ról, albo robisz wszystko po trochu, dzięki czemu jesteś perfekcyjną wersją samej siebie.

Agnieszka Dzieniszewska: Nie będę udawać, że jest lekko wyszykować się z rana na bóstwo do pracy, ale dobra organizacja – tak jak piszesz – wystarczy. No i samozaparcie, bo komu by się chciało wstać wcześniej niż dzieci, by się przyszykować? A dodam, że większość dzieci wstaje po 6, o zgrozo! Ale jeśli mama ma się dobrze czuć sama ze sobą, to powinna znaleźć czas na uczesanie włosów i chociażby najdelikatniejszy makijaż.

A jeżeli mamy dwójkę czy trójkę maluchów – nie jest tak, że zajmą się sobą, a my w końcu zdejmiemy kapcie i wyciągniemy się wygodnie na kanapie?

M.B.: Ja nadal na to liczę.
A.D.: Yyyyy chyba w snach;) Przecież mamy zmywarkę do wstawienia, dywan do odkurzenia, obiad! Trzeba dać dzieciom jeść! Energia słoneczna ich nie nakarmi. Na kanapie wyciągam się dopiero wieczorem – gdy wszystko jest zrobione (umysł wtedy jest spokojny i można sobie poleżeć bez wyrzutów sumienia). Zazwyczaj mam wtedy ambitny plan ukulturalniania się – książka albo film, choć zazwyczaj życie weryfikuje mój plan i po minucie już chrapię.

No dobrze, nie samą mamą dziecko żyje – czy tatusiowie trochę Wam pomagają?

M.B.: Mi trafił się mąż – skarb. Uwielbia spędzać czas z Matim, dobrze gotuje, lubi się z odkurzaczem. Totalne przeciwieństwo mężczyzn z mojej rodziny, więc doceniam go tym bardziej. Jak się tak głębiej zastanowię, to w sumie jesteśmy przykładem nowoczesnej rodziny, w której, pomimo równouprawnienia w kwestii obowiązków, kobieta nadal pozostaje kobietą, a mężczyzna nie jest pozbawiony męskości.

A.D.: Tak! Nie mogłoby być inaczej! Mój mąż jest wspaniałym tatusiem. Nie wiem, dlaczego, pewnie temu, że żyje zasadą ‘spłodził to niech też się opiekuje’. Nie wyobrażam sobie ojca, który wraca zmęczony z pracy i zalega na kanapie. A mama to nie jest zmęczona? Nawet taka, która ‘siedzi’ w domu. Też potrzebuje oddechu dla siebie, jest zmęczona obowiązkami domowymi – i powiem strasznie – przebywaniem z dzieckiem. Jej chwila oddechu też się należy! Jeżeli Tato jest mega zmęczony – polecam – jeden dzień urlopu w tygodniu wziąć pod dzieci, albo wracać wcześniej z pracy. Kiedy dzieci są malutkie, to jest bezcenny czas, później urosną i żadne nie będzie chciało przytulić się do Taty, ani pograć z nim w piłę. Tatusiowe! Spłodziliście, więc do pracy!

A może podpowiecie naszym czytelnikom pomysły na fajne, kreatywne zajęcia czy zabawy?

M.B.: U nas hitem jest zabawa, do której nie potrzeba żadnych zabawek. Wkraczamy po prostu z mężem w „wymyślony świat” naszego synka. Jeśli Mati przynosi nam swoją niby-zupę (tak, tak, młodzież przejęła kulinarną smykałkę po tacie) udajemy, że jest gorąca, że ją jemy. Jeśli kuchnia ma stać się sklepem i z szafek Mati przynosi mi niewidzialne zakupy, odgrywam rolę całą sobą i dźwigam ciężkie przedmioty do koszyka. Mina Matiego bezcenna.

A.D.: Pomysłów jest tyle, ilu rodziców. Każdy jest indywidualny i wie, co jego dziecko lubi najlepiej. Lepienie, wycinanie, gotowanie! Choć doradzę – mało kreatywnie, ale najlepszym zajęciem jest wspólne spędzanie czasu – nie ważne co, ważne, aby robić to wspólnie, bliskość rodzicielska, która jest efektem ubocznym wspólnych czynności, jest najważniejszą rzeczą w życiu. Głupi spacer, kopanie piły, nie muszą to być rzeczy kreatywne, bo moim zdaniem, dzieci takie rzeczy wyniosą ze szkoły/ z przedszkola. Oczywiście, jeśli dostrzegamy w dziecku jakąś pasję – pielęgnujmy ją. Dobra, nie będę zołzą i polecę – piasek kinetyczny! Ponoć robi furorę w zabawach z dziećmi.

Mamie musi być wygodnie, więc zapewne większość ma w szafie kilka par super dresów, bluz i legginsów, ale oszukujmy się – każda kobieta lubi czasami założyć szpilki, nową sukienkę i wyskoczyć „na miasto”. Niestety, w wielu miejscach, jeżeli przyprowadzamy ze sobą swoje pociechy, inni patrzą na mamy z niechęcią. Znacie miejsca, gdzie śmiało możecie zabrać dzieci, bez obawy, że spotkacie się z nieprzyjemnymi uwagami?

M.B.: Ja polecam szczególnie restauracje dla rodzin z dziećmi. Ostatnio odkryłam nowe „kuleczki” w centrum handlowym niedaleko nas, które mają nawet relaks w grocie solnej dla rodziców! W dużych miastach jest masa miejsc dostosowanych do potrzeb całej rodziny. Trzeba tylko poszukać.

A.D.: Szczerze? Ja nie mam z tym problemu, jeśli ludzie patrzą się krzywo, to jest już ich problem. Przecież wychowuję dzieci, które zarobią w przyszłości na ich emeryturę. A jeśli są mamy, które się tym przejmują, to nie powinny tego robić, ale jeśli naprawdę to wiele zależy od pory roku. Wiosną, latem – jest łatwiej. Gorzej gdy przychodzą zimne dni. My uwielbiamy wyskakiwać na tak zwane ‘kuleczki’. Dzieci szaleją, a rodzic może wtedy wypić sobie kawę. Jest też wiele miejsc, gdzie są organizowane zabawy dla dzieci (godzinka w tygodniu) są to specjalne klubiki, gdzie dzieci mogą rozwijać swoje zdolności muzyczne/ruchowe, ale nie wiem, czy znajdują się one w każdym mieście. Ja na przykład niedawno się dowiedziałam o istnieniu takiej placówki u nas. Internet pomoże w takiej sytuacji. Ale jak piszesz w pytaniu o pięknej sukience, to na wyjście z dziećmi odpada! Może być dres, przecież istnieją ładne i pasują do makijażu 😉 Sukienki to tylko na randki z mężem, albo letnie spacery. I jeszcze dodam na koniec, że nie ważne gdzie, ważne, że razem!!!

www.buuba.pl

www.bakusiowo.pl

Next article