Home » Zdrowa w każdym wieku » Czy można wyleczyć żylaki bez bólu i rany operacyjnej?
Zdrowa w każdym wieku

Czy można wyleczyć żylaki bez bólu i rany operacyjnej?

Dr hab. n. med. Michał-Goran Stanišić

ANGIODIABETICA, Klinika chorób naczyń i stopy cukrzycowej w Poznaniu

Usuwanie żylaków nie zawsze musi wiązać się z przeprowadzeniem skomplikowanej i wymagającej długotrwałej rekonwalescencji operacji. Aktualnie mamy do dyspozycji także małoinwazyjne metody.


Jakie aktualnie mamy możliwości w zakresie leczenia przewlekłej niewydolności żylnej?

Obecnie wykorzystywanych jest kilka metod, a jedną z nich stanowią metody termiczne, gdzie środkiem leczniczym może być laser, fale radiowe lub para wodna. Są one zwykle leczeniem pierwszego wyboru, charakteryzującym się dużą skutecznością i poziomem bezpieczeństwa. Kolejną grupę stanowią metody farmakomechaniczne i kleje medyczne, które są alternatywą dla metod termicznych. Przy czym to właśnie kleje medyczne są szybką i relatywnie prostą procedurą w doświadczonych rękach, które pozwalają uniknąć kompresji medycznej oraz znieczulenia tumescencyjnego. Powyższe sposoby stanowią zabiegi małoinwazyjne i przeciwieństwem do nich jest refundowane, klasyczne leczenie operacyjne, które najczęściej polega na mechanicznym wycięciu pni żylnych (tzw. stripping). Nie ma jednak wskazań do stosowania go w przypadku pierwotnej interwencji. Oprócz powyższych metod, u chorych wykonuje się także wycięcie żylaków lub chemiczną skleroterapię, przy czym nie trzeba robić tego od razu, gdyż po usunięciu przyczyny przewlekłej niewydolności żylnej około 70 proc. żylaków zanika samoistnie.

Na jakiej podstawie pacjent kwalifikowany jest do zabiegów inwazyjnych i małoinwazyjnych?

Przede wszystkim istotne jest, aby to specjalista przedstawił każdemu pacjentowi metody leczenia, efekty oraz korzyści z nich wynikające. Zalecane jest, by specjalista zajmujący się chorobami żył zaproponował zabieg z zakresu metod termicznych, z zakresu metod farmakomechanicznych lub klej medyczny oraz jakiś wariant chirurgii klasycznej. Oprócz wspólnych uzgodnień, lekarz oczywiście ma także kryteria specjalistyczne, którymi musi się kierować i tak np. po ocenie żył głębokich, ich wydolności, stanu pacjenta, wie, u kogo sprawdzą się metody małoinwazyjne, a u kogo konieczne jest leczenie inwazyjne.

Dlaczego zabiegi powinny być teraz w czasie COVIDU-19 wykonywane ambulatoryjnie?

Małoinwazyjne metody leczenia przewlekłej niewydolności żylnej umożliwiają przeprowadzanie ich w warunkach ambulatoryjnych. W praktyce oznacza to, że nie jest potrzebne specjalne przygotowanie przedoperacyjne, a pacjent kilka godzin po zabiegu może wrócić do codziennej aktywności. Jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie w porównaniu z klasycznym leczeniem operacyjnym, które wymaga nierzadko rozległego znieczulenia, a także wiąże się z większym ryzykiem powikłań, w tym m.in. miejscowym zakażeniem, zakrzepicą żył głębokich lub cięższymi powikłaniami, takimi jak uszkodzenia dużych tętnic kończyny. Z tego względu aktualnie korzystniejszym rozwiązaniem jest stosowanie metod małoinwazyjnych, które umożliwiają szybszy powrót pacjenta z placówki do domu, a co jest kluczowe, w placówkach, gdzie są wykonywane, wprowadzono specjalne procedury medyczne, w tym m.in. zmniejszono ilość przebywających tam pacjentów, co minimalizuje ryzyko infekcji COVID-19, i tym samym umożliwia bezpieczne przeprowadzenie zabiegu.

Czy metody małoinwazyjne wykazują się podobną skutecznością do zabiegów inwazyjnych? Jakiego rezultatu spodziewać się po zabiegu i jaki zabieg zapewnia najlepsze rezultaty?

Każda z wymienionych wcześniej metod w perspektywie roku-5 lat charakteryzuje się zwykle 92-98 proc. skutecznością. Przy czym zakładamy, że porównywalne rezultaty z grupy metod małoinwazyjnych mają metody termiczne z klejem medycznym, a o 1-2 proc. gorsze wyniki dają metody farmakomechaniczne. Z kolei inwazyjne leczenie z wykorzystaniem klasycznej operacji, chociaż ma do nich podobną skuteczność, wiąże się z większym ryzykiem powikłań.

Jak wygląda kwestia rekonwalescencji po wykonaniu zabiegu nieinwazyjnym i jakie są zalecenia dla pacjenta? 

Zakładamy, że po niepowikłanym zabiegu małoinwazyjnym, bez względu na wybraną metodę, pacjent nie przerywa swojej codziennej aktywności i już tego samego lub kolejnego dnia wraca do normalnego funkcjonowania. Przy czym pacjent musi być bardzo aktywny, musi chodzić minimum 15 minut każdej godziny dnia, gdy był operowany, co zmniejsza ryzyko powikłań. Ponadto, przez kolejne tygodnie nosi pończochy uciskowe (od 1 do 6 tyg.).

Jak wygląda profilaktyka wtórna PNŻ?

Należy bezwzględnie zadbać o aktywność fizyczną i wykonywać minimum 6 tysięcy kroków dziennie. Istotnym zaleceniem jest także wywieranie odpowiedniego ucisku na kończyny, czyli tzw. kompresjologia, co w praktyce oznacza stosowanie pończoch, rajstop lub podkolanówek uciskowych. Jest to skuteczny i bezpieczny sposób, aby obniżyć ciśnienie krwi w żyłach i tym samym wyeliminować na stałe lub opóźnić ponowne pojawienie się żylaków, przy czym warto podkreślić, że ich stosowanie zwykle nie jest konieczne po zabiegu z użyciem kleju medycznego, co stanowi istotną zaletę tej metody.

Next article