Home » Zdrowa w każdym wieku » Endometrioza – budowanie świadomości i wielopoziomowej edukacji jest podstawą
Endometrioza

Endometrioza – budowanie świadomości i wielopoziomowej edukacji jest podstawą

Wczesne rozpoznanie jest gwarancją mniej radykalnego leczenia. W przypadku endometriozy jest to kluczowe, ponieważ późna diagnoza może doprowadzać do nieodwracalnych skutków.

Prof. dr hab. n. med. Rafał Stojko

Specjalista ginekologii i położnictwa, specjalista ginekologii onkologicznej, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Ginekologii, Położnictwa i Ginekologii Onkologicznej WNoZ SUM w Katowicach, dyrektor ds. medycznych Szpitala Zakonu Bonifratrów w Katowicach, przewodniczący sekcji Ginekologii Operacyjnej PTGiP

Wiemy, że endometrioza jest poważną chorobą. Jak wiele Polek na nią choruje? Z jaką skalą problemu mamy obecnie do czynienia?

Jest to choroba społeczna. Według różnych statystyk może obejmować nawet do 40 proc. żeńskiego społeczeństwa. Większość z nich nie zdaje sobie sprawy z choroby, a jej diagnoza stawiana jest przypadkowo. Część tych kobiet (szacuje się, że ok. 2 tysięcy) wymaga złożonych zabiegów operacyjnych – wtedy ta jednostka chorobowa jest nawet dużo bardziej drastyczna niż nowotwór. Dlatego tak ważne jest budowanie świadomości na temat tej choroby wśród lekarzy, pacjentek i płatnika – funduszu zdrowia, ponieważ większość tych zaawansowanych procedur jest kompletnie niedoszacowana i podejmuje je zaledwie kilka ośrodków w Polsce. Wiele kobiet zmuszanych jest do korzystania z sektora prywatnego, co nie powinno mieć miejsca.

Chciałabym również podkreślić, że pacjentki z mniej zaawansowaną endometriozą powinny być leczone zachowawczo, by nie doprowadzać m.in. do utraty płodności. Dużą rolę w tej kwestii odgrywa zatem wczesne rozpoznanie, właściwe leczenie farmakologiczne, a także stosowanie diety i wsparcie psychologiczne

Jaką rolę w tej kwestii odgrywają skoordynowane, wielodyscyplinarne ośrodki leczenia endometriozy? Dlaczego tak istotne jest, by pacjentkami zajmowali się doświadczeni specjaliści?

W przypadku głębokiej, wielonarządowej endometriozy leczenie chirurgiczne powinno być przeprowadzane przez wielospecjalistyczne zespoły. Obecnie znajdują się one w uniwersyteckich klinikach lub w centrach onkologicznych. Najczęściej są to operatorzy onkologiczni, ponieważ są najbardziej doświadczonymi specjalistami. Jednak zawsze podkreślam, że procedurami endometriozy nie powinien zajmować się ginekolog-onkolog, tym bardziej nie w ośrodku onkologicznym. Należy stworzyć ośrodki przeznaczone do leczenia endometriozy, by nie łączyć ze sobą pacjentek onkologicznych, u których stosuje się radykalne leczenie, z chorymi na endometriozę. U nich, w moim mniemaniu, powinno się leczyć tylko dominujące objawy.


Endometrioza – dlaczego nie widać, a boli?

Endometrioza to przewlekła choroba o podłożu immunologiczno-zapalnym. Dotyczy nawet 10 proc. kobiet w wieku rozrodczym, a mimo to stanowi wyzwanie diagnostyczne i problem terapeutyczny. Najczęściej objawia się bólem miednicy i niepłodnością. Ogniska choroby, od naciekających sąsiadujące ze sobą narządy guzów, masywnych zrostów lub zwłóknień, zazwyczaj występują w miednicy, ale mogą też pojawić się w innych lokalizacjach, takich jak górne piętro jamy brzusznej, klatka piersiowa, a nawet głowa. Aby ją rozpoznać i skutecznie leczyć, potrzebny jest zespół doświadczonych i wykwalifikowanych specjalistów.

Dr n. med. Maciej Pawłowski

Specjalista ginekologii onkologicznej, specjalista położnictwa i ginekologii, asystent w Oddziale Ginekologii Onkologicznej w Szpitalu Morskim im. PCK

Czym jest endometrioza? Jaka jest świadomość tej choroby wśród społeczeństwa i lekarzy? Dlaczego rozpoznaje się ją dopiero po kilku latach przewlekłego bólu?

W przebiegu endometriozy błona śluzowa wyścielająca jamę macicy (endometrium), z nieznanej jak dotąd przyczyny, przemieszcza się poza macicę i implantuje w innym miejscu – na powierzchni otrzewnej, w ścianie jelita lub w ścianie pęcherza moczowego. Tam, podobnie jak prawidłowo zlokalizowana tkanka, podlega cyklicznym przemianom – złuszcza się i krwawi, wywołując przewlekły stan zapalny, wtórnie powodując zrosty, włóknienie i zmiany guzowate, naciekające narządy miednicy. Świadomość na temat endometriozy w ostatnich latach dynamicznie się zwiększa. Pacjentki mobilizowane przewlekłym bólem zmuszane są do szukania jego przyczyny. Droga do diagnozy trwa kilka lat, jest kręta i obejmuje wielu specjalistów – ginekologa, urologa, gastroenterologa, fizjoterapeutę, neurologa itp. Najczęściej trwa do momentu, w którym pojawi się endometrialna torbiel jajnika – najłatwiejsza do rozpoznania postać choroby. W około 40 proc. przypadków torbielom towarzyszą głębokie nacieki, które mogą być rozpoznane w badaniu USG wyłącznie przez odpowiednio wyszkolonego i doświadczonego w tym zakresie specjalistę.

Jak pan doktor ocenia sytuację polskich pacjentek chorujących na endometriozę? Co powinno się w tej kwestii zmienić?

Na chwilę obecną nie mamy dostępnych gotowych rozwiązań systemowych. Od zeszłego roku działa zespół współpracujący z Ministerstwem Zdrowia, mający na celu wypracowanie procedur zapewniających pacjentkom dostęp do diagnostyki leczenia na odpowiednim poziomie merytorycznym. Największym problemem jest nie tylko nieumiejętność diagnozowania i skutecznego, prawidłowego leczenia chirurgicznego, ale również nieadekwatna do zaangażowania i włożonej pracy refundacja procedur. Pacjentka chora na endometriozę powinna przejść jedną kompleksową interwencję chirurgiczną. Procedura wykonana prawidłowo to wieloetapowa, skomplikowana operacja trwająca pięć, osiem, a niekiedy dwanaście godzin. Trudno jest zbilansować to postępowanie, ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia za operację wycenianą na kilkadziesiąt tysięcy złotych płaci tylko ułamek tej kwoty, przez co koszty są znacznie niedoszacowane. Co bardzo istotne, aby uzyskać kompetencje do prawidłowego leczenia chirurgicznego endometriozy, wymagane jest odbycie przez specjalistę długotrwałego, złożonego szkolenia. Dlatego też w Polsce mamy wąskie grono ekspertów zajmujących się tą dziedziną.

Next article