Agnieszka Trepka
Trycholog licencjonowana z 20-letnim doświadczeniem, specjalizująca się w holistycznym podejściu do zdrowia skóry głowy i włosów, szkoleniowiec, założycielka Hair Solution center
Szacowany czas czytania: 3 minuty
Podstawowa, skuteczna pielęgnacja powinna być prosta i konsekwentna.
Realna poprawa kondycji włosów zwykle opiera się na trzech filarach naraz. Pierwszy to regularna, konsekwentna pielęgnacja dobrana do rodzaju skóry głowy i włosów. Drugi to wyrównanie ewentualnych niedoborów i odpowiednia dieta, a trzeci – ograniczenie czynników niszczących (ciepło, tarcie, ciasne upięcia, stres, palenie). Same kosmetyki albo sam suplement rzadko robią dużą różnicę, jeśli reszta nie jest poukładana.
Podstawowa, skuteczna pielęgnacja powinna być prosta i konsekwentna. Najważniejsze elementy to: mycie skóry głowy tak często jak potrzeba szamponem dobranym do rodzaju skóry głowy, nakładanie odżywki głównie na długości, ograniczenie wysokiej temperatury, stosowanie ochrony termicznej przed suszarką/prostownicą, delikatne rozczesywanie, unikanie mocnego tarcia ręcznikiem i ciasnych fryzur, które ciągną włosy.
Biotyna może wspierać włosy przede wszystkim wtedy, gdy występuje jej niedobór. Problem w tym, że niedobór biotyny jest rzadki, a dostępne źródła podkreślają, że popularne przekonanie „im więcej biotyny, tym lepsze włosy” nie ma mocnych dowodów u osób bez niedoboru. Innymi słowy: biotyna nie jest uniwersalnym wzmacniaczem włosów dla każdego.
W diecie warto zwracać uwagę na takie składniki jak:
- białko – włos jest zbudowany głównie z keratyny, więc zbyt mała podaż białka lub restrykcyjne diety mogą pogarszać kondycję włosów,
- żelazo – jego niedobór bywa ważnym czynnikiem nasilającym wypadanie,
- witamina D3,
- cynk,
- w niektórych sytuacjach także witamina B12/foliany oraz ocena tarczycy, jeśli włosy wyraźnie się przerzedzają.
Najrozsądniejsze źródła tych składników to przede wszystkim jedzenie: białko z jaj, ryb, nabiału, mięsa, tofu, strączków; żelazo z czerwonego mięsa, podrobów, strączków, pestek; cynk z mięsa, owoców morza, nabiału, pestek dyni; witamina D częściowo z diety i ekspozycji na słońce, a w razie potrzeby z suplementacji; biotyna m.in. z jaj, ryb, orzechów.
Dieta i styl życia mają bardzo duże znaczenie – często porównywalne z kosmetykami, a przy nasilonym wypadaniu nawet większe.
Zbyt mała ilość kalorii, szybkie odchudzanie, niedobór białka, żelaza lub witaminy D, przewlekły stres i palenie mogą pogarszać stan włosów niezależnie od tego, jak dobre kosmetyki stosujesz. Kosmetyki świetnie pomagają ograniczać łamliwość, przesuszenie, puszenie i uszkodzenia łodygi, ale nie naprawią same niedoboru żelaza, zaburzeń tarczycy czy telogenowego wypadania po stresie.
Podsumowując: kosmetyki poprawiają wygląd, wygładzenie, ochronę i zmniejszają łamliwość, a dieta/styl życia/zdrowie ogólne wpływają mocniej na to, czy włos ma z czego rosnąć i czy nie wypada nadmiernie.
Jeżeli chcesz poprawić włosy, warto zacząć od uproszczenia pielęgnacji i ograniczenia niszczących czynników. Zadbaj o odpowiednią ilość białka i ogólną jakość diety, a przy wzmożonym wypadaniu włosów zrób badania krwi (m.in. morfologię, żelazo, ferrytynę, witaminę D, B12, TSH, FT3, FT4, cynk). Pamiętaj, że biotyna nie jest magicznym rozwiązaniem, a największą różnicę zwykle daje połączenie delikatnej pielęgnacji z dobrą dietą, snem, redukcją stresu i uzupełnieniem realnych niedoborów.