Home » Zdrowa w każdym wieku » Co czuje kobieta po zabiegu mastektomii?
Zdrowa w każdym wieku

Co czuje kobieta po zabiegu mastektomii?

Agnieszka Ford

Pacjentka onkologiczna, współtwórca kampanii PomacajSie oraz współzałożyciel Fundacji Kochasz Dopilnuj

Mastektomia, czyli amputacja piersi, to radykalna metoda chirurgicznego leczenia piersi. Zabieg ten wykonano u Agnieszki Ford, pacjentki, u której zdiagnozowano nowotwór piersi, współzałożycielki Fundacji Kochasz Dopilnuj, której zdjęcia dały początek kampanii #PomacajSie.


Co Pani poczuła, gdy dowiedziała się o diagnozie? Jaka była Pani reakcja, gdy dowiedziała się Pani o konieczności poddania się mastektomii?

U mnie diagnoza nie była równoznaczna z zabiegiem mastektomii, więc ten trudny okres trwał dłużej, rozłożył się w czasie i można powiedzieć, że przeżywałam go podwójnie. Diagnoza nowotworu była dla mnie szokująca. Myślę, że dla osób, które ją słyszą, zawsze jest czymś trudnym, gdyż tak naprawdę w kilka minut wali się świat i człowiek zastanawia się, jak długo będzie żył… Pojawiają się negatywne myśli, złe samopoczucie, dodatkowo dochodzi martwienie się np. o pracę i możliwość zarabiania. Z kolei później, po operacji oszczędzającej okazało się, że konieczne będzie u mnie również wykonanie mastektomii. To był dla mnie bardzo trudny, okropny czas. Czasami wydawało mi się nawet, że może nie ja tego wszystkiego doświadczam, to nie dzieje się w rzeczywistości.

Często kobiety wraz z utratą piersi czują się mniej kobiece. Jak to wygląda u Pani? Czym dla Pani jest kobiecość?

Chociaż początkowo obawiałam się tego, że po wyjściu ze szpitala każdy będzie się na mnie patrzył, okazało się, że brak piersi mi nie przeszkadza. Myślę, że miało na to wpływ to, że moja babcia w wyniku nowotworu również straciła pierś, więc byłam oswojona z takim widokiem, wiedziałam, jak wyglądają protezy czy bielizna specjalistyczna. Z pewnością duże znaczenie w takim postrzeganiu miała akceptacja wyglądu przez mojego partnera. Istotne było także to, że po operacji dotarło do mnie, że chociaż pierś jest atrybutem kobiecości, to nie jest kobiecością. Według mnie kobiecość to nie tylko to, co na zewnątrz, czyli makijaż, piękne stylizacje, fryzura, ale również czułość, delikatność, empatia. Uważam, że kobiecość jest w każdej z nas i z pewnością utrata piersi jej nie ujmuje.

Jakie rady może Pani dać kobietom, które dopiero są przed mastektomią?

Jeśli wykonanie mastektomii z odroczoną rekonstrukcją jest konieczne, to chciałabym przekazać pacjentkom, że przysłowie „strach ma wielkie oczy” pasuje tutaj idealnie. Trzeba pamiętać, że wbrew pozorom mastektomia to zabieg prosty, krótki i szybko się po nim dochodzi do siebie. Kobiety mają w tej sytuacji całkiem sporo czasu, by oswoić się z sytuacją i ja radzę dać sobie ten czas i pamiętać, że siła jest kobietą i wszystko jesteśmy w stanie przejść oraz do wszystkiego się przyzwyczaić. Chciałabym też podkreślić, że w wielu przypadkach możliwe jest wykonanie mastektomii z jednoczasową rekonstrukcją. Warto popytać o  to rozwiązanie, bo oszczędza ono trudności związanych z widokiem braku piersi, a trzeba pamiętać, że nie każdy znosi go dobrze.

A jakie ma Pani rady ogólnie dla kobiet? Czy chciałaby im Pani coś przekazać?

Zgodnie z myślą kampanii #PomacajSie, zachęcam przede wszystkim do profilaktyki. Trzeba regularnie, raz w miesiącu wykonywać samobadanie piersi, dzięki czemu można dokładnie poznać swoje piersi i zauważyć każdą, nową zmianę. Jest to istotne, gdyż wcześnie wykryte zmiany łatwiej leczyć, a także co ważne, w wielu przypadkach są do wyleczenia. Ponadto oprócz samobadania piersi, warto wykonywać USG piersi przynajmniej raz w roku, a w późniejszym wieku również mammografię.

Next article