Przewlekłe zmęczenie, wypadanie włosów, zadyszka przy niewielkim wysiłku – to nie urok intensywnego życia, ale wyraźny sygnał organizmu, że nasze zapasy żelaza są na wyczerpaniu. Kto znajduje się w grupie ryzyka i jakie badania warto wykonać?

Prof. dr hab. n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta
Ginekolożka-położniczka, endokrynolożka i seksuolożka, kierowniczka Katedry Zdrowia Kobiety oraz Zakładu Zdrowia Reprodukcyjnego i Seksuologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach
Jakie objawy niedoboru żelaza – szczególnie u kobiet – nie powinny być bagatelizowane?
W gabinecie często słyszę: „Ja po prostu jestem przemęczona, tyle mam na głowie”. Otóż nie, trzeba powiedzieć to głośno i wyraźnie: stan permanentnego wyczerpania to nie jest obowiązkowy element bycia kobietą, matką czy pracowniczką. To nie jest żaden urok życia, to jest sygnał alarmowy, który wysyła nasz organizm.
Poza bladością i kołataniem serca naszą czujność muszą wzbudzić: wypadanie włosów, łamliwość paznokci, „mgła mózgowa” czy zadyszka przy niewielkim wysiłku. To sygnały, że nasz wewnętrzny magazyn żelaza może być pusty.
Kto musi zachować szczególną czujność?
Przede wszystkim kobiety z obfitymi miesiączkami – przewlekła utrata krwi sprzyja stopniowemu wyczerpywaniu zapasów żelaza. Istotną grupą są również kobiety w ciąży oraz w okresie połogu – w tym czasie zapotrzebowanie na żelazo znacząco wzrasta. To również pacjentki z endometriozą, adenomiozą czy mięśniakami macicy. Te schorzenia mogą wiązać się z obfitymi lub przewlekłymi krwawieniami, a niekiedy również z koniecznością leczenia operacyjnego. Czujność powinny zachować osoby stosujące diety eliminacyjne – zwłaszcza wegańską lub wegetariańską – jeśli nie uwzględniają właściwej suplementacji. W grupie ryzyka są też pacjentki po operacjach bariatrycznych.
Jak diagnozuje się niedokrwistość z powodu niedoboru żelaza?
Sama morfologia nie wystarczy – kluczowy jest poziom ferrytyny, który obrazuje realne zapasy żelaza. Jeśli jest niski, mamy niedobór, nawet jeśli morfologia jeszcze „trzyma pion”.
W morfologii zwracamy uwagę na Hb (hemoglobinę), ale też MCV (średnia objętość krwinki czerwonej) i MCH (średnia masa hemoglobiny w krwince). Badamy też wysycenie transferyny (TSAT) – pokazuje, jak żelazo jest transportowane, oraz wspomniany wcześniej poziom ferrytyny.
Co robić, gdy suplementacja to za mało?
W pierwszej kolejności sięgamy po żelazo doustne, pod nadzorem lekarza. Jeśli tabletki nie działają, powodują ból brzucha lub mamy do czynienia z głębokim niedoborem (szczególnie w II i III trymestrze ciąży), wkraczamy z żelazem dożylnym. Leczenie prowadzimy do momentu uzupełnienia magazynów żelaza, o czym świadczy poziom ferrytyny, a nie tylko poprawa samopoczucia czy jedynie wyrównania hemoglobiny.
Nie badamy krwi dzień po pierwszej dawce preparatu. Pierwszą kontrolną morfologię robimy po 2–4 tygodniach, by sprawdzić wzrost hemoglobiny. Poziom ferrytyny sprawdzamy zazwyczaj po 3 miesiącach od zakończenia leczenia lub w trakcie.
Czy poprawa poziomu hemoglobiny oznacza wyleczenie?
Musimy wyraźnie rozróżnić parametry: hemoglobina obrazuje bieżącą wydolność transportową krwi, podczas gdy ferrytyna odzwierciedla realne zapasy żelaza w tkankach.
Sama poprawa hemoglobiny nie oznacza wyleczenia niedoboru. Jeśli przerwiemy terapię na tym etapie, przy braku zgromadzonych rezerw niedokrwistość powróci przy najbliższym cyklu miesięcznym. Prawidłowe postępowanie wymaga kontynuowania leczenia aż do pełnego wyrównania zapasów żelaza, co potwierdza stabilny poziom ferrytyny. Tylko takie podejście gwarantuje trwałą poprawę zdrowia i zapobiega nawrotom anemii.
Czym może skutkować nieleczona niedokrwistość z niedoboru żelaza albo przedwczesne zakończenie terapii?
Nieleczona anemia może powodować zaburzenie funkcjonowania układu odpornościowego, zwiększone ryzyko zaburzeń nastroju, zaburzenia rytmu serca, a u kobiet w ciąży – zwiększać ryzyko niskiej masy urodzeniowej dziecka czy porodu przed terminem. Przedwczesne zakończenie leczenia może sprzyjać nawrotowi niedoboru i utrzymywaniu się objawów, dlatego terapia powinna być kontynuowana do czasu uzupełnienia rezerw żelaza.