Skip to main content
Home » Ciąża i dziecko » Safe sane: sex w ciąży i po niej
Ciąża i dziecko

Safe sane: sex w ciąży i po niej

Założyciele Fundacji „Projekt Kobiety” pragną, aby głos kobiet był dobrze słyszalny i to dosłownie. Autorskie podcasty Fundacji poruszają wiele kobiecych tematów, od tych najtrudniejszych i kontrowersyjnych po te lekkie i przyjemne, ale równie ważne. Jednym z nich jest sławny już „Sexperience”, czyli fantastyczny podcast o kobiecej seksualności i sensualności, odarty z pruderii, wstydu i głęboko zakorzenionych blokad moralnych.

Dzisiaj Fundacja chce poruszyć temat kobiecej seksualności w ciąży i zaraz po niej. Do tematu podejdziemy z dwóch stron, temat rozwiną bowiem w swoich felietonach dwie wspaniałe, związane z Fundacją kobiety. Aleksandra Plewka to psycholog, seksuolog EFS & ESSM oraz członek Rady Programowej Fundacji, która podejdzie do sprawy z zawodową wiedzą ekspercką. Drugi felieton napisała Angie Zysk, która od 6 lat zgłębia ścieżkę tantry, szamanizmu, świadomego oddechu, medytacji i ruchu intuicyjnego. Kocha kobiecą moc i wspiera w rozwoju zarówno grupy jak i indywidualne osoby. Ukończyła certyfikację SAR – międzynarodowy program treningowy, który jest obowiązkowym elementem edukacji amerykańskich terapeutów seksualnych. Ponad 20 lat spędziła na scenie jako tancerka, specjalizująca się głównie w sambie brazylijskiej. Obie panie były gościniami podcastu, dzieląc się z słuchaczkami swoim doświadczeniem i wiedzą o świecie kobiecej seksualności.

Aleksandra Plewka

Psycholog, seksuolog EFS & ESSM oraz członek Rady Programowej Fundacji

Nawet jeżeli fora internetowe pełne są mitów na temat aktywności seksualnej w ciąży i po porodzie, to warto podążyć w tym temacie bardziej za nauką niż ludowymi porzekadłami. Nie do końca przydatne okazują się też rady matek i babć, bo chociaż świetnie potrafią one wesprzeć w opiece nad noworodkiem, to utrzymywanie aktywności seksualnej jest sprawą niezwykle indywidualną. Istotna jest tu również postawa osoby partnerskiej, ale o tym za chwilę. Na pierwszy plan wysuwa się bowiem kobiece ciało i sygnały z niego płynące, a jest ich mnóstwo.

Wraz ze zmianami gospodarki hormonalnej w okresie ciąży zmienia się natężenie i siła potrzeb seksualnych. Pojawia się również, i to nie za sprawą hormonów, ale raczej za sprawą otoczenia i kulturowej otoczki wokół ciąży lęk, że sama aktywność związana z seksem penetracyjnym, jak i orgazm mogą negatywnie wpłynąć na dziecko. Nic bardziej mylnego, bo poza niewielkim procentem przypadków, dla większości osób w ciąży seks jest bezpieczny, a wręcz może być niezwykle przyjemny, bo w pierwszych tygodniach ciąży zwiększa się ukrwienie stref erogennych. Wiele kobiet zalicza też ciążowy glow – czują się świetnie i mają ochotę na seks. Każda ciąża przebiega jednak inaczej i jeżeli zamiast zwiększonego poczucia atrakcyjności odczuwasz nasilające się nudności, nie ma powodu by zmuszać się do aktywności seksualnej. Rozważ również, czy pozycja seksualna, która dotychczas była twoją ulubioną nadal się sprawdza. Zmiany fizyczne wymuszają na nas większą uważność na nasze potrzeby, akcentują również konieczność zaprzyjaźnienia się z własnym ciałem i traktowania go z łagodnością. Nie warto więc zniechęcać się, jeżeli początkowo kontakty seksualne w ciąży wymagają od ciebie i osoby partnerskiej zmian w waszej grze miłosnej. Zawsze warto postawić wtedy na różne formy bliskości fizycznej i intymność.

Po porodzie natomiast kluczowym aspektem w dążeniu do satysfakcjonującej aktywności seksualnej nie jest „dojście do formy sprzed ciąży”, a twoje dobre samopoczucie i komfort z własnym ciałem. Dużo przeszło i zarówno drogi rodne, jak i krocze muszą dojść do siebie po dużym wysiłku związanym z porodem. Zazwyczaj zajmuje to ok 6 tygodni, ale jeżeli poczujesz, że masz ochotę na seks wcześniej, to śmiało, warto zacząć od analizy swojego ciała i tego jak wrażliwe jest na bodźce. Szanuj też swoje ograniczenia, w końcu dokonałaś niezwykłej rzeczy – warto zadbać o blizny po porodzie, a także o higienę intymną – śluzówka pochwy może być w tym okresie przesuszona. W stopniowe poznawanie swojego ciała warto też włączyć osobę partnerską. W gabinetach seksuologicznych uczymy pary techniki sensate focus – stworzonej przez zespół Masters i Johnson na początku lat 70. XX w. Opiera się ona na dotyku i uważności na bodźce zmysłowe u obojga partnerów, zaś jej celem może być nie tylko seks penetracyjny, ale również pokonanie obniżonego libido lub problemów z orgazmem czy erekcją. Technika ta jest skuteczna, bo odwołuje się do stopniowego poznawania reakcji osoby partnerskiej na stymulację – dotyk jest uważny, rozłożony w czasie i nieśpieszny. To świetna okazja do tego, by zaktualizować wiedzę na temat własnego ciała i ciała osoby partnerskiej. Wiele par wpada bowiem w pułapkę tego, że po porodzie próbują realizować stare schematy seksualne. A przecież przyszło nowe! I w nowej roli i w zmianach w ciele. Warto więc się na tę nowość otworzyć, z ważnością i cierpliwością, w końcu będzie wiele okazji by poznać się bliżej z własnym ciałem, a seks to tylko jedna z nich.

Medytacja, oddech, duchowość i świetny seks!

Angie Zysk

Od 6 lat zgłębia ścieżkę tantry, szamanizmu, świadomego oddechu, medytacji i ruchu intuicyjnego. Kocha kobiecą moc i wspiera w rozwoju zarówno grupy jak i indywidualne osoby.

Ciąża, połóg, karmienie niemowlaka, nowe ciało, nowe życie i w tym wszystkim seks.

To są naprawdę mocne tematy i ile kobiet, ile par, tyle doświadczeń. Pięknych, traumatycznych, wzniosłych i brutalnie przyziemnych. Ja wspominam ten czas jako najlepszy w życiu. Towarzyszyła mi akceptacja i ciekawość zmieniającego się ciała, ale też absolutny zachwyt tym jak sprytnie natura wymyśliła każdy szczegół tego skomplikowanego procesu. Prawda jest taka, że ogromnie pomogła mi świadomość ciała budowana latami dzięki pasji do tańca. Ruch odegrał kluczową rolę w budowaniu kontaktu z własną cielesnością. I nie o nogę czy łokieć tu chodzi, ale głównie o mięśnie dna miednicy i to, jak z nimi pracować. Konieczny punkt programu to Cantienica i wizyta u uroginekologa.

Drugim ważnym czynnikiem jest oddech. Wciąż dziękuję pierwszej trenerce tańca, za to, że nauczyła mnie oddechu w ruchu. Dziś trąbią do nas zewsząd holotropy, przeróżne pranajamy, bastriki, oddechy ognia i inne metody mające na celu przenieść nas w inne stany świadomości, wyciszyć, pobudzić lub ukoić system nerwowy. I fantastycznie. A co, jeśli powiem, że poród to tak samo „inny stan świadomości” jak orgazm? Dlaczego w szkołach rodzenia nie mówi się o tym, że macica połączona jest somatycznie z gardłem? Że rozluźnienie szczęki, otwarcie tchawicy i swobodny przepływ powietrza, ale i głosu np. w postaci krzyku, śpiewu lub mruczenia mają bezpośredni wpływ na rozluźnienie szyjki macicy i rozwarcie kanału rodnego? Dokładnie tak samo jak podczas orgazmu.

O tym właśnie mówi tantra. Dodajmy do tego medytację, rytualizm i świętą seksualność w codziennych praktykach solo lub z partnerem i mamy receptę na udane życie seksualne.

Hola hola! To nie takie proste. Traumy poporodowe to niemalże standard, a blokady i strach dookoła tematu seksu po ciąży nie ułatwiają swobodnego przepływu energii. Libido szaleje i albo jest zerowe albo rozhulane jak tajfun.

Da się to wszystko opanować uważnością, bliskością i czułością skierowaną do samej siebie i byciem w tym doświadczeniu wspólnie z partnerem. Dotykajcie się drogie panie. Masaże, przytulanie, wspólny oddech i patrzenie w oczy, tak buduje się więź i piękne zbliżenia seksualne pozbawione presji, nacisku i nadużyć. Wchodzicie w to?


Rozmów z naszymi felietonistakmi posłuchasz tutaj:

Sexperience: Anna Karczmarczyk x Angie Zysk: https://open.spotify.com/episode/4ub3qCSQ2ta3ahXql8uAHu?si=dc723d0503c44cca

Secperience: Anna Karczmarczyk x Aleksandra Plewka: https://open.spotify.com/episode/1DucYfPZwxAg7vwAY4w7Id?si=bc77afcc1a1d41e0

Next article