Skip to main content
Home » Zdrowa w każdym wieku » Czym jest niewydolność żylna?
Zdrowa w każdym wieku

Czym jest niewydolność żylna?

niewydolność żylna
niewydolność żylna
Marcin Kucharzewski

Dr n. med. Marcin Kucharzewski

Specjalista chirurgii ogólnej i naczyń, sekretarz Generalny Polskiego Towarzystwa Flebologicznego, Klinika Chirurgii Ogólnej, Naczyń Angiologii i Flebologii GCM w Katowicach

Schorzenie to jest wieloczynnikowym i postępującym procesem uszkadzania krążenia żylnego. Skutkuje ono powstawaniem szeregu dolegliwości (m.in. żylaków). U jego podstawy leżą dwa procesy: refluks (wsteczny napływ krwi) i zaburzenie odpływu krwi (niedrożność lub zwężenie) powodujące nadciśnienie żylne. Patologiczne ciśnienie powoduje stopniowe poszerzanie się dużych naczyń żylnych („pajączki” żylne i żylaki), z których przenosi się na najdrobniejsze naczynia zwane naczyniami włosowatymi.

Konsekwencją tego jest obrzęk tkanki podskórnej, zmiany troficzne skóry w dolnej części kończyny: brązowe przebarwienia, stwardnienie skóry (lipodermatosclerosis), zanik biały (atrophie blanche) czy ostatecznie owrzodzenie żylne goleni. Pacjenci z niewydolnością żył uskarżają się na bóle nóg lub w okolicy żył, uczucie ciężkości nóg, obrzęki podudzi, mrowienie i drętwienie, świąd skóry, zespół niespokojnych nóg, kurcze mięśni łydek (najczęściej w nocy). Niewydolność żył to niezwykle częsta choroba. Światowe badania wykazują zróżnicowaną częstość występowania: 40-60 proc. kobiet i 15-40 proc. mężczyzn. W 2003 roku opublikowano badanie, które objęło ponad 40 tys. Polaków. Pozwoliło ono na stwierdzenia obecności objawów niewydolności żylnej u 47 proc. Polek i 37 proc. Polaków. Mimo znacznego rozpowszechnienia, Polskie Towarzystwo Flebologiczne w 2014 roku w badaniu ankietowym pokazało jak niska jest świadomość na temat chorób żył: 54 proc. badanych nie wie do jakiego lekarza powinno się zgłosić, a 64 proc. w ogóle nie było z tego powodu u lekarza.

Jakie są dostępne metody leczenia tego schorzenia?

Obecnie medycyna oferuje szeroki wachlarz możliwości leczniczych, które po konsultacji lekarskiej można dopasować do każdego chorego. Podstawę leczenia stanowi kompresjoterapia (ucisk z zewnątrz pod postacią bandaży elastycznych czy gotowych wyrobów uciskowych). Uzupełnieniem jej jest farmakoterapia w formie powszechnie dostępnych tabletek, maści i żelów. To może być wystarczającą terapia dla części pacjentów. Dostępne terapie właściwie nie są w stanie zatrzymać postępu choroby, a będą tylko łagodziły jej przebieg. Aby pozbyć się żylaków konieczne jest ich fizyczne usunięcie (refundowane przez NFZ) lub wykonanie płatnych, równie skutecznych i bardziej komfortowych (m.in.: mniejsze dolegliwości bólowe, krótszy czas powrotu do funkcjonowania) zabiegów, nazywanych potocznie: „laser”, skleroterapia, „klejenie” żył czy „para wodna”. Choroba dotyczy wszystkich żył, więc możliwy jest jej nawrót nawet po prawidłowo wykonanym zabiegu. Nie ma natomiast jednej jedynej tabletki, która spowoduje ze problem zniknie. Nie dajmy się oszukać.

Jeżeli zaniedbamy leczenie, jakie mogą być tego konsekwencje?

Z czasem objawy się utrwalają, a obrzęki nie ustępują po odpoczynku. Żylaki, w których zalega krew sprzyjają powstaniu zakrzepicy. Ostatecznym etapem rozwoju choroby jest owrzodzenie goleni. Jego wystąpienie świadczy o zaniedbaniu leczenia przez pacjenta, a wyleczenie zajmujące wiele czasu jest trudne dla lekarza i pacjenta.

Jak możemy zapobiegać powstawaniu niewydolności żylnej?

Szereg czynników wpływa na rozwoju niewydolności żylnej i jednocześnie nasila objawy. Osoby z nadwagą bądź prowadzące siedzący tryb życia lub pracy mają rozwiązanie we własnych rękach. Jest nim aktywność fizyczna (np. basen czy codzienny spacer) znakomicie łagodząca objawy, wsparta dodatkowo modyfikacją diety dla obniżenia wagi i unikania zaparć.

Next article